Ortokorekcja: kiedy warto się na nią zdecydować?

Nie lubisz nosić okularów? A może twoja wada wzroku rozwija się bardzo dynamicznie? Ratunkiem dla ciebie jest ortokorekcja. Na czym to polega i kiedy warto zdecydować się na taki krok. Tego wszystkiego dowiesz się z niniejszego artykułu.

Co to jest ortokorekcja?

Ortokorekcja to najprościej mówiąc metoda polegająca na czasowej korekcji wzroku. Polega ona na tym, że w ciągu nocy zakłada się tzw. soczewki twarde, które odkształcają krzywizny rogówki, a w ciągu dnia można już swobodnie patrzeć bez konieczności noszenia okularów czy szkieł kontaktowych. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Doceniają je szczególnie osoby, które nie przepadają za noszeniem okularów, a co więcej, jest to dla nich bardzo frustrujące. Bardzo często nawet stanowi przeszkodę w karierze zawodowej, bo trudno wyobrazić sobie pilota czy też tancerza w okularach. Wprawdzie można posiłkować się jeszcze szkłami kontaktowymi, jednak nie wszyscy je lubią. Znacznie prościej jest założyć specjalnie wykonane na zamówienie soczewki twarde, które w ciągu nocy odkształcą krzywiznę oka, a w ciągu dnia można swobodnie widzieć. To bardzo komfortowe rozwiązanie. Choć nie obędzie się bez zakładanie ortosoczewek, to jednak nosi się je w nocy w trakcie snu przez co są one nieodczuwalne. Wprawdzie takie zabiegi wiążą się z pewnymi przeciwskazaniami, to jednak w praktyce nie są one aż tak dokuczliwe. Przeciwskazaniem do ortokorekcji jest np. Zespół Suchego Oka, stany zapalne czy też zmiany zwyrodnieniowe rogówki lub też inne poważne schorzenia, w tym zaćma jaskra itp. Stąd też konieczne jest przeprowadzenie wszelkich niezbędnych badań przed podjęciem się zabiegu. Tyle w teorii. W praktyceortokorekcja jest coraz bardziej popularne i wiele osób ceni sobie fakt, że nie muszą nosić okularów, co nieraz bywa bardzo uciążliwe.

Czy to jest bezpieczne?

Pozostaje jednak zadać sobie pytanie, czy ortokorekcja to w pełni bezpieczna metoda. Jak się okazuje to jeden ze skuteczniejszych sposobów hamowania krótkowzroczności do – 5 dioptrii, a także niewielkiego astygmatyzmu do 1,5 dioptrii. W porównaniu z innymi zabiegami przeprowadzanymi w gabinetach okulistycznych, ortokorekcja nie wymaga interwenci chirurgicznej. Z tego też powodu eliminuje ryzyko większych powikłań. Tak naprawdę metodę stosuje się również u dzieci. To obecnie jednak ze skuteczniejszych form profilaktyki. Dzięki soczewkom twardym wada się nie pogłębia, a przypadku najmłodszych jest to szczególnie ważne. Maluchy są szczególnie narażone na rozwój wady. Już po kilku miesiącach mogą widzieć znacznie gorzej. Z tego powodu ortokorekcja jest dla nich wprost idealna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *